|
Gorąca dyskusja w czasie konferencji na temat „Korzyści w produkcji mleka wynikające z prowadzenia oceny wartości użytkowej bydła”, zorganizowanej 16 grudnia 2009 r. w Zakopanem przez Polską Federację Hodowców Bydła i Producentów Mleka, wskazywała na aktualność i ważność problemu. Zachętą do dyskusji były także bardzo ciekawe referaty dwojga znakomitych naukowców – dra hab. Krzysztofa Słoniewskiego z Instytutu Genetyki i Hodowli Zwierząt PAN w Jastrzębcu oraz dra hab. Antoniego Pluty ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.
Rozwój technologii dojarskich wyposażonych w coraz doskonalsze urządzenia do pomiaru składu mleka powoduje, że ta podstawowa czynność zootechnika oceny będzie powoli przechodzić do historii. Większość z tego, co obecnie jest rejestrowane w ramach oceny wartości użytkowej bydła, rolnik będzie mógł sam zbierać i dowolnie te dane przetwarzać.
– To jest duże wyzwanie dla Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka, która musi tak zmodyfikować ocenę, aby rolnicy mieli z niej nowe i ważne dla gospodarstwa korzyści – powiedział w swoim referacie dr Krzysztof Słoniewski.
Możliwość dokonywania automatycznych pomiarów powoduje, że podstawowa dzisiaj działalność Działu Oceny Wartości Użytkowej Bydła, polegająca na mierzeniu produkcji mleka i dokonywaniu analiz jego składu, nie będzie w przyszłości wystarczającym uzasadnieniem dla hodowcy, aby ponosił koszty związane z poddaniem stada ocenie. Warunkiem przydatności wyników oceny w zarządzaniu stadem jest dostarczenie ich w postaci umożliwiającej hodowcom bezpośrednie ich wykorzystanie oraz uzupełnienie tych informacji wiedzą potrzebną do ich zastosowania w praktyce. Dr Krzysztof Słoniewski przytoczył stwierdzenie, które padło na 26. Europejskiej Konferencji Holsztyńskiej w Pradze, że „Jedyną metodą zachęcenia hodowców do gromadzenia danych z oceny jest dostarczenie im na bieżąco aktualnych informacji, które byłyby użyteczne w zarządzaniu stadem”.
O tym, że hodowcy, którzy są przecież w zarządzie Federacji i podejmują decyzje, zdają sobie z tego doskonale sprawę, był głos w dyskusji Martina Ziaja, prezesa Opolskiego Związku Hodowców Bydła. Powiedział on, że konieczność zmian jest od dawna zauważana, ale nie ma gotowych opracowań, jakie to mają być zmiany. Tu brak propozycji dobrych rozwiązań, a hodowcy ich oczekują. Jak zmieniać raporty z oceny, aby były one bardziej użyteczne? Nie wszystkie wzorce z innych krajów mogą się u nas sprawdzić, gdyż mamy zupełnie inną strukturę hodowli, w której dominują małe, a nawet bardzo małe stada krów.
Tomasz Soukup, prezes Pomorskiego Związku Hodowców Bydła Mlecznego, wskazał na możliwość wykorzystania osób pracujących bezpośrednio przy pobieraniu próbek, a więc zootechników oceny oraz inspektorów nadzoru do rozbudowania doradztwa hodowlanego z wykorzystaniem raportów wynikowych. Zootechnik oceny może być pierwszym bardzo ważnym ogniwem doradczym.
|